Rok 2004 na warszawskim Starym Mieście...


Tato, ale głowa! - jedna z rzeźb Igora Mitoraja wystawianych na placu Zamkowym i przed Pałacem Pod Blachą.


Taka była moda zasłaniania kamienic, na szczęście krótkotrwała.


Osobliwa rzeźba "ludowa" przed galerią "Zapiecek"


Kolejny wernisaż w galerii "Zapiecek - od lewej Stanisław Baj (malarstwo) i Piotr Gawron (rzeźba - 1943-1923)


Stoisko z książkami na Zapiecku funkcjonowało 6-7 lat?


Pańska skórka "obażanki, obażanki", kilkanaście lat na Starym Mieście.


Trębacz i uliczna sprzedaż kwiatów - zdjęcie opublikowane w przewodniku po Warszawie firmy Pascal.


Wata cukrowa zawsze cieszyła się powodzeniem wśród dzieci.




Zdjęcie powtórzone, tym razem podwórkowa kwiaciarka w słońcu.


Wernisaż rzeźby Anny Dębskiej w galerii "Zapiecek"


Kolejny "alert" warszawskich harcerzy


Przez wiele lat takie ozdoby (kulki z zabawką) stacjonowały na Rynku i ul. Świętojańskiej - jakoś konserwator nie dostrzegł.


Rocznica Powstania Warszawskiego - wystawa w Muzeum Warszawy.


Waga stała w tym miejscu kilkanaście lat, opierając się aurze i namolnym turystom - w końcu ją wywieziono. Też zabytek.


Handel uliczny zawsze rozkwitał późnym popołudniem i wieczorami.




Sklep jubilerski "Barbara" na ul. Świętojańskiej.


Wernisaż w Galerii "Zapiecek" - Ryszard Zając (2029-206) - architek, malarz mieszkający w Warszawie i w Paryżu.



Jeden z maratonów, których trasa biegła także przez Stare Miasto.


Prawybory - Czy jesteś za wejściem do Unii Europejskiej?


Czasem pada, ale wtedy nikt nie robi zdjęć.


Restauracja "U Pana Michała" przez kilkanaście lat prowadziła wystawy artystów fotografików.


"Złoty górnik" to też był niezły pomysł na "mima"


Okularów wyjątkowo duża wystawa i sprzedaż, ale krótka.


Pucybut urzędował na ul. Świętojańskiej. Z pracy raczej był zadowolony.