2002 rok to trzeci rok istnienia Stowarzyszenia SPPWTK
- poniżej niewielka kronika - co to się działo na warszawskim Starym Mieście...


Dorożki były wtedy jakieś inne, niektóre pamiętały czasy przedwojenne.



Fragment Krzywego Koła - kamieniczki czekają na odnowienie.



Fragment Kamiennych Schodków także przed remontem, który za parę lat nastąpi - to dopiero rok 2002.



To ulica Brzozowa - tak niestety wtedy wyglądały staromiejskie kamieniczki


Rzeźba na podwórku - ulica Celna - "Kwiaciarka" - aut. Irena Nadachowska - rzeźba trafiła tu w 1975 roku.


Dorożka numer 73 (dla ewidencji) - choć nigdy liczba dorożek na Starym Mieście nie przekroczyła 6-ciu


Żartobliwe zdjęcie naszej koleżanki, prowadzącej sklep "Szkatułka" na Piwnej - autor też musiał być.


Wernisaże plenerowe, na Rynku, na murach staromiejskich i na ul. Nowomiejskiej, dziś wystawia już tylko kilku artystów



Tak kiedyś reklamowała swoje dania - resturacja "Pod Samsonem" na ul. Freta


Podwórko Muzeum Literatury - miejsce nie zawsze dostępne.


Przez pewien okres gościliśmy riksze bogato ozdobione reklamami.


"Ślubna" dorożka wjeżdża z Zapiecka na Rynek, takie wydarzenie zawsze wzbudza zainteresowanie.


Pod pocztą od strony Zapiecka, często mieliśmy koncerty "Orkiestry z Chmielnej" - szczególnie w niedziele i święta.


Przemarsze przebierańców, kuglarzy na szczudłach - na ul. Świętojańskiej - odbywały się często.


"Orkiestra z Chmielnej" zbiera "co łaska" - na zdjęciu także Zbigniew Lengren - świetny grafik,
rysownik i ojciec "Przekrojowego" psa Fafika.



Otwarcie szampana z okazji uruchomienia zegara nad pocztą. Urzędnicy nie przewidzieli, że ludność też zechce się poczęstować.


Pewna zagraniczna sekta odwiedzała nasze Stare Miasto nazbyt często strasząc "sądem Bożym".


Handel "stolikowy" odbywał się nawet pod katedrą. Szczególnie po 16-tej kiedy nie groziły żadne urzędnicze kontrole


Jeden z wielu "mimów", jakich nigdy na Starówce nie brakuje.


Uroczystości historyczne z udziałem wojska w strojach czasów "księstwa warszawskiego"


Widok na Rynek i na te okropne reklamy zasłaniające staromiejskie kamieniczki.


W końcu miarka się przebrała - policja i straż miejska interweniuje.


Od polityki nie uciekniemy - agitacja przedwyborcza na Rynku Starego Miasta


Niektórym tak jak i dziś nie podobała się "Unia Europejska" - czemu dawali wyraz.


U nas wszystko można wymienić, albo i sprzedać.


W końcu przyszła zima - ul. Freta 2002